Istnieje elektroniczna forma potwierdzenia dostawy i odbioru towaru – polemika

W przypadku usług transportowych nie ma wdrożonego prawnie innego systemu potwierdzenia dostawy i odbioru towaru niż forma tradycyjna tj. podpis tradycyjny. – opublikowalismy  w Tygodniku Klubu Dyrektorów Finansowych “Dialog” taką wypowiedż jednego z dyrektrów zarządzających, uczestników Klubu. Jest również w serwisie klubowym TUTAJ

Otrzymaliśmy potem sporo uwag, pytań i sugestii od innych CFO i CEO.  Oto jedna z nich, szczegonie ważna:

Nie jest właściwym stwierdzeniem, że  nie istnieje już obecnie inna forma niż podpis tradycyjny. Istnieje, poczynając od elektronicznych ewidencji przesyłek kurierskich z potwierdzeniami na tabletach po elektroniczne formy potwierdzenia wykonania usługi przez 1. przewoźnika oraz 2. odbiorcę.

To wszystko nie koliduje z KSeF, jedynie musimy we właściwy sposób połączyć dane z zapisów systemowych rejestrowanych dostaw, które już posiadamy.

Ad.1. Stosujemy od lat skanowanie ręcznym skanerem (wielkości telefonu) przez setki kierowców naszych przewoźników podczas rozładunku towaru w siedzibie odbiorcy. Po zeskanowani przez kierowcę kodu kreskowego pozostawianego towaru (fakt wykonania przewozu), skaner odkłada w systemie dane lokalizacji GPS, zgodnej z adresem odbiorcy zamawiającego towar.

Ad. 2. Zarówno na potrzeby podatkowe jak i na potrzeby potencjalnego udokumentowania istnienia wierzytelności, gdybyśmy musieli dochodzić sądowo zapłaty za zrealizowaną dostawę, stosujemy dosłownie w 99% wysyłek potwierdzenie odbiorcy w formie elektronicznej (a generujemy ok 1 mln faktur rocznie).

Zachowanie zgodności podatkowej jest dla nas bardzo ważne, w szczególności w przypadku stosowania zerowej stawki VAT na fakturach wystawianym klientom unijnym (dostawy WDT), gdyż brak potwierdzenia wywozu towaru poza teren Polski (w tym potwierdzenia klienta) może skutkować obowiązkiem odprowadzenia do Urzędu Skarbowego 23% VAT, mimo że klient nie nam tej kwoty nie zapłaci i nie ma jej na fakturze.

Jedna z wielkich firm doradztwa podatkowego wydała dla nas pozytywną opinię w zakresie poprawności podatkowej opisanego procesu elektronicznych potwierdzeń. Jednocześnie przyznaję, że są firmy doradcze, które literalnie czytają ustawę o VAT. W podsumowaniu nw. opinii stwierdza się, że nie jest to jedyne poprawne podejście.

Poniżej fragment owej opinii:

 

 

 

Wartościowe są uwagi Macieja Richtera:

Pani prezes CSL ma rację – e-CMR ma być wdrożony dopiero od sierpnia 2024. Jest to element projektu europejskiego, załączam materiał na ten temat. Nie jestem zresztą pewien, czy w Polsce gotowe będą na czas odpowiednie rozporządzenia wykonawcze, ale mam nadzieję, że tak. CMR/list przewozowy jest dokumentem definiowanym przez prawo przewozowe i powszechnie uznaje się, że to ten dokument potwierdza wykonanie usługi transportowej. To ten dokument jest np. weryfikowany przez Inspekcję Transportu Drogowego przy kontroli pojazdu. To ten dokument jest podstawą do roszczeń w przypadku uszkodzenia towaru. Jest też wykorzystywany do potwierdzenia dokonania dostawy dla celów podatku vat, ale nie jest to główny cel istnienia tego dokumentu.

Komentarz polemiczny odnosi się do potwierdzenia dostawy towaru na gruncie przepisów podatkowych. Oczywiście można taką dostawę podatkowo potwierdzić inny sposób. Jeśli umówimy się odpowiednio z klientem (pilotażowo to się zdarza), to możemy także zafakturować go za wykonanie usługi w oparciu o inne potwierdzenie niż list przewozowy. Ale – w Polsce – i tak przy kontroli ITD trzeba okazać papier. Standardem jest także oczekiwanie ze strony klientów formy tradycyjnej CMR przy akceptacji faktury za usługę.